Ledwo zdążyliśmy się z nimi przywitać, a już musieliśmy im pomachać na pożegnanie. Kilka tygodni temu, Warta Poznań, Stal Stalowa Wola i Kotwica Kołobrzeg rozstały się z zapleczem Ekstraklasy. Spadkowicz z piłkarskiej elity i beniaminkowie strzelili najmniej bramek i zdobyli najmniejszą ilość punktów w rozgrywkach, które przez lata bardziej sprzyjały niż przeszkadzały ligowym nowicjuszom.

Przez ostatnie lata mogliśmy przyzwyczaić się, że za sukcesem I-ligowego beniaminka przyjdzie kolejny sukces. Rok temu Motor Lublin, wcześniej Ruch Chorzów (2022/2023), jeszcze wcześniej Górnik Łęczna (2020/2021) i ŁKS Łódź (2018/2019). Świeżaków kroczących wydeptaną ścieżką awansu po awansie było sporo, aż do tego sezonu, gdy na horyzoncie pojawiła się Pogoń Siedlce, Kotwica Kołobrzeg i Stal Stalowa Wola. Cała trójka, przez większą część sezonu właściwie nie wyściubiała nosa poza strefę spadkową więc o prawdziwym podboju ligi sezon po sezonie mowy tym razem być nie mogło. Po raz pierwszy za to od sezonu 2018/2019 z zapleczem Ekstraklasy pożegnało się dwóch beniaminków. A przecież mogło być jeszcze gorzej, gdyby nie ten szaleńczy pościg Pogoni Siedlce, która wiosną uciekła spod ligowego topora.

Najwcześniej z I-ligowymi rozgrywkami pożegnała się Warta Poznań oraz Stal Stalowa Wola, stając się na tym poziomie rozgrywkowym drużyną z największą ilością spadków w XXI wieku. Zieloni za to po spadku z Ekstraklasy dołączyli do dość szerokiego grona drużyn, które rok po roku musiały opuścić rozgrywki, w których przyszło im występować. Wcześniej, przed Wartą Poznań dwa spadki z rzędu od I ligi w dół zaliczyła powracająca dziś na poziom centralny Sandecja Nowy Sącz, Górnik Polkowice, GKS Bełchatów, Olimpia Grudziądz, MKS Kluczbork oraz Wisła Puławy. Odosobniony przypadek stanowi Ruch Chorzów, który zanim odrodził się na nowo leciał rok do roku z Ekstraklasy, przez I i II ligę, aż na czwarty poziom rozgrywkowy w Polsce.

𝐒𝐏𝐀𝐃𝐄𝐊 𝐏𝐎 𝐒𝐏𝐀𝐃𝐊𝐔

🗓 𝟚𝟘𝟚𝟝: WARTA POZNAŃ (Ekstraklasa ➡️ I Liga ➡️ II Liga)

🗓 𝟚𝟘𝟚𝟜: SANDECJA NOWY SĄCZ (I liga ➡️ II liga ➡️ III liga)

🗓 𝟚𝟘𝟚𝟛: GÓRNIK POLKOWICE (I liga ➡️ II liga ➡️ III liga)

🗓 𝟚𝟘𝟚𝟚: GKS BEŁCHATÓW (I liga ➡️ II liga ➡️ IV liga)

🗓 𝟚𝟘𝟚𝟙: OLIMPIA GRUDZIĄDZ (I liga ➡️ II liga ➡️ III liga)

🗓 𝟚𝟘𝟚𝟘: RUCH CHORZÓW (Ekstraklasa ➡️ I liga ➡️ II liga ➡️ III liga)

🗓 𝟚𝟘𝟙𝟡: MKS KLUCZBORK (I liga ➡️ II liga ➡️ III liga)

🗓 𝟚𝟘𝟙𝟠: WISŁA PUŁAWY (I liga ➡️ II liga ➡️ III liga)

Warta Poznań w XXI wieku zaliczyła więc błyskawiczny zjazd rok po roku. Wcześniej takie nieszczęście przytrafiło się jej w sezonie 2013/2014, gdy nagle z I-ligowych boisk znalazła się na peryferiach III ligi. Dziś, niepewni swojej przyszłości Zieloni, po drugim z rzędu spadku dołączyli nie tylko do Ruchu Chorzów, ale również do klubów z Serca Łodzi, Łęcznej, Bełchatowa i Wodzisławia Śląskiego, które w ostatnich latach z boisk Ekstraklasy znalazły się w II lidze – bardziej przyjaznej beniaminkom niż spadkowiczom, o czym i w tym sezonie przekonać się może kilka drużyn. Do pewnej awansu Pogoni Grodzisk Mazowiecki za chwilę może dołączyć nie tylko Wieczysta Kraków lub też walczący o historyczną, barażową szansę Świt Szczecin.

Na bazie tych przykrych doświadczeń i nie tylko, w nowym sezonie Betclic 1. Ligi trudno mieć wielkie oczekiwania wobec Polonii Bytom i wspomnianej Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Więcej można wymagać za to od spadkowiczów. W maju zawodnicy Śląska Wrocław, Puszczy Niepołomice i Stali Mielec okazali się zbyt słabi, by sportowo utrzymać się w Ekstraklasie. Trudno więc przypuszczać, aby za rok o tej porze cała trójka zameldowała się z powrotem w najwyższej klasie rozgrywkowej. O tym, jak trudny bywa powrót w poprzednim sezonie przekonał się Ruch Chorzów, ŁKS Łódź oraz Warta Poznań, a we wcześniejszych latach wiele innych drużyn na czele z Wisłą Kraków. Łącznie tylko dziewięć klubów (ostatnim takim była Lechia Gdańsk) zdołało wrócić rok po spadku na najwyższy poziom, co i tak stanowi lepszy wynik niż błyskawiczny powrót spadkowiczów po roku na zaplecze Ekstraklasy.

Hubert Mikusiński