fot. Akademia Lecha Poznań

W tym tygodniu rozgrywki wznawia II Liga, która w tym roku na papierze prezentuje się całkiem nieźle. Wyrównana stawka, ciekawe marki i brak jednego wyraźnego faworyta dodają jej niezwykłego smaczku. Wszystkie zespoły podczas letnich przygotowań szukały wzmocnień do swoich jedenastek, ale czy faktycznie nowe nabytki pomogą drużynie na boisku, przekonamy się w trakcie sezonu. Najwięcej zmian kadrowych oglądaliśmy u spadkowiczów z Fortuna 1 Ligi, a także w Kołobrzegu, gdzie marzą o awansie, który wypuścili z rąk w poprzedniej kampanii. Nie brakowało głośnych nazwisk oraz piłkarzy z przeszłością w Ekstraklasie, czy z występami za granicą. Poniższy ranking przedstawia naszym zdaniem 10 najlepszych nabytków drugoligowych klubów w letnim okienku transferowym.

 

fot. Kotwica Kołobrzeg

1. Jakub Rzeźniczak – Kotwica Kołobrzeg

Do drużyny dowodzonej przez Macieja Bartoszka dołączył Jakub Rzeźniczak. Swój wkład w ten transfer miał właśnie trener Kotwicy i nie ma co się dziwić, gdyż panowie bardzo dobrze się znają z ekstraklasowej Wisły Płock. Były kapitan Nafciarzy – poza poprzednim sezonem i spadkiem – spędził tam całkiem udany okres w swojej karierze. Doświadczony stoper wzmacnia drugą najlepszą defensywę poprzedniego sezonu 2 ligi i z pewnością będzie wartością dodaną dla drużyny.
„Bardzo ważną rolę w moim przyjściu do Kołobrzegu odegrał trener Bartoszek, z którym znam się ze współpracy w Wiśle Płock. Trener zachęcił mnie żebym przyjechał tutaj na rozmowy z właścicielem klubu. On natomiast przekonał mnie do wizji jaką ma na Kotwicę Kołobrzeg: rozwój klubu, awans do I ligi. Kolejny plan jest taki żeby awansować do Ekstraklasy. Ta wizja bardzo mnie zachęciła i sprawiła to, że dogadaliśmy warunki finansowe i jestem w Kotwicy.” – zdradzał w wywiadzie Rzeźniczak.

 

fot. Hutnik Kraków

2. Deniss Rakeļs – Hutnik Kraków

Drugi na tej liście Rakeļs to spora niewiadoma, ale i uznana marka w Polsce. Łotewski napastnik jeszcze rok temu występował w barwach RFS i grał w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy, ale w spotkaniach z Fiorentiną, Hearts i İstanbulem Başakşehir na listę strzelców się nie wpisał. Jest to jego trzecie podejście do gry w polskich klubach oraz trzeci pobyt w Krakowie. Stolica województwa małopolskiego najwidoczniej mu służy, gdyż swoje najlepsze lata przeżywał w koszulce Pasów. Na Suche Stawy trafia z klubu Super Nova, a jego liczby z poprzedniego sezonu to 23 mecze i 4 gole we wszystkich rozgrywkach. W duecie z Krystianem Lelkiem mogą stworzyć całkiem niezły duet napastników jak na możliwości klubu.
„Wszystko poszło bardzo szybko. Hutnik był bardzo konkretny.” – dodaje Łotysz w rozmowie z klubową telewizją.

 

fot. Hutnik Kraków

3. Marcin Budziński – Hutnik Kraków

Kolejny piłkarz Hutnika Kraków w zestawieniu i kolejny związany z tym regionem. Ograny na najwyższych szczeblach w Polsce pomocnik sprowadzony został z Ekstraklasowej Cracovii, choć grał jedynie w jej trzecioligowych rezerwach. Tam przez cały poprzedni sezon uzbierał 10 goli i 4 asysty w 24 meczach. Świetnie wpasował się już do drużyny, gdyż w ostatnim sparingu przed startem ligi z Kalwarianką zdobył hat-tricka. Wzmocnienie do środka pola oraz gwarancja jakości, określając ten transfer jednym zdaniem.
„Po zakończonym sezonie, gdy wiadomo było że nie zostanę w Cracovii, zacząłem szukać klubu. Hutnik tak samo po skończonym sezonie szukał zawodników i w zasadzie dosyć szybko się dogadaliśmy. Mój kontrakt i pobyt tutaj został bardzo szybko i profesjonalnie dogadany, a ja cieszę się, że tu jestem. Czekałem jeszcze na odpowiedź z wyższych lig, ale Hutnik podszedł do mojej osoby bardzo profesjonalnie i z dużym szacunkiem. Nie chciałem też tutaj przeciągać i czekać na nie wiadomo co, gdy mam pewny klub i projekt w który wierzę.” – mówił Budziński w rozmowie z mediami.

 

fot. Chojniczanka Chojnice

4. Ariel Borysiuk – Chojniczanka Chojnice

Przejście Ariela Borysiuka do Chojnic trzeba zaliczyć do tych z kategorii mających na celu odbudowanie zawodnika. Pomocnik po zagranicznych wojażach do Mołdawii, Indii i Albanii trochę dał o sobie zapomnieć. Szczególnie nieudany okazał się ten ostatni pobyt na Bałkanach, gdzie zimą przez sprawy pozaboiskowe rozwiązał kontrakt i wiosną był bez klubu. Były reprezentant Polski podpisał roczny kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny rok, a wszyscy na Kaszubach wierzą, że poprowadzi ich klub z powrotem na zaplecze Ekstraklasy.
„Bardzo dużą rolę odegrał w tym transferze trener Krzysztof Brede. Może nie znaliśmy się jakoś bardzo dobrze, ale mieliśmy ze sobą styczność, bo trener był asystentem w Jagiellonii, więc w Ekstraklasie mieliśmy okazję się mierzyć. Porozmawialiśmy sobie jakiś czas temu. Zadzwonił do mnie, była to trochę długa rozmowa – wiadomo że trener lubi porozmawiać – i przedstawił mi projekt. Ja też nie przyjeżdżałem w ciemno, bo byłem tu trzy tygodnie temu na takim rozeznaniu. Zobaczyłem jak wygląda klub, jaki trener ma na mnie pomysł. Później porozmawiałem z prezesem, daliśmy sobie jakiś czas jeszcze do zastanowienia i tak oto jestem w Chojnicach.” – mówił Borysiuk o kulisach transferu.

 

fot. Chojniczanka Chojnice

5. Piotr Giel – Chojniczanka Chojnice

Kolejna bomba transferowa w Chojniczance, tym razem na pozycji numer dziewięć. Do Chluby Grodu Tura z Kalisza dołączył Piotr Giel. Rosły napastnik typowany jest przez wielu na króla strzelców tego sezonu. Nic w tym dziwnego, gdyż ma on patent na strzelanie w II lidze. Jego bilans na trzecim szczeblu rozgrywkowym w Polsce to prawie 300 spotkań i ponad 100 goli, natomiast dla KKS-u w poprzednich rozgrywkach zdobył 14 bramek i zaliczył 9 asyst. Taki snajper to gwarant co najmniej 10 trafień w lidze, a strzelanie zaczął już w sparingach. W ostatnim meczu towarzyskim z Gedanią Gdańsk wpisał się na listę strzelców. Z Chojniczanką związał się – podobnie jak Borysiuk – roczną umową z opcją przedłużenia o rok.

 

fot. Olimpia Elbląg

6. Maciej Spychała – Olimpia Elbląg

Stomil Olsztyn na Olimpię Elbląg zamienił Maciej Spychała. Pomocnik w zakończonym niedawno sezonie w barwach Dumy Warmii zdobył 4 gole i zaliczył tyle samo asyst. Pomimo wieku jest to doświadczony piłkarz, który na swoim koncie ma 73 występy w Fortuna I lidze. 25-latek podpisał ze Związkowymi dwuletni kontrakt, a władze klubu liczą, że okaże się on wzmocnieniem środka pola.

 

fot. Sandecja Nowy Sącz

7. Radosław Gołębiowski – Sandecja Nowy Sącz

Po powrocie z wypożyczenia ze Skry Częstochowa do Widzewa Łódź, na definitywny transfer do Sandecji zdecydował się Radosław Gołębiowski. W barwach Skry – swojego macierzystego klubu – w poprzednim sezonie zaliczył 20 występów oraz zdobył jedną bramkę w Fortuna I Lidze. Dwa lata temu jako piłkarz łódzkiego Widzewa wywalczył awans do Ekstraklasy, ale w niej nie zadebiutował. Młody pomocnik z nowym klubem podpisał dwuletnią umowę.
„Na ten transfer bardzo naciskał trener, a ja chciałem dołączyć do Sandecji. Czuję, że tutaj mnie chcą i chcę to w pełni wykorzystać oraz przynieść trochę radości kibicom.” – podsumował krótko nowy nabytek Sączersów.

 

fot. KKS 1925 Kalisz

8. Bartosz Kieliba – KKS 1925 Kalisz

Szeregi Dumy Kalisza zasila jeden z fundamentów awansu Warty Poznań do Ekstraklasy, czyli Bartosz Kieliba. Defensor przez kontuzję w poprzednim sezonie wystąpił jedynie w końcowych meczach. W dwóch spotkaniach zaliczył jedynie… 3 minuty. Łącznie na najwyższym szczeblu 32-latek zaliczył 20 występów i zdobył jednego gola przeciwko Wiśle Płock. Były kapitan Warciarzy podpisał roczną umowę z opcją przedłużenia o kolejny rok.

 

fot. Radunia Stężyca

9. Paweł Czajkowski – Radunia Stężyca

Pochodzący z Ostrowca Świętokrzyskiego pomocnik opuszcza Chojniczankę na rzecz lokalnego rywala – Radunii. W poprzednim sezonie dla Chluby Grodu Tura Paweł Czajkowski zagrał w 27 meczach i zdobył 2 gole, ale zaliczył również spadek. W Chojnicach spędził trzy udane lata, podczas których zdobył podium i wicemistrzostwo eWinner II Ligi oraz występował na zapleczu Ekstraklasy. Na szersze wody wypłynął po grze w GKS-ie Bełchatów i zdobytym wówczas awansie na drugi poziom rozgrywkowy.

 

fot. Kotwica Kołobrzeg

10. Jakub Żubrowski – Kotwica Kołobrzeg

Ranking zaczęliśmy od Kotwicy i na niej również skończymy. Do Kołobrzegu trafił kolejny były podopieczny trenera Macieja Bartoszka, Jakub Żubrowski. 31-latek zadebiutował w Ekstraklasie w barwach Korony Kielce właśnie pod wodzą obecnego szkoleniowca Kotwy. Defensywny pomocnik poprzednią kampanię spędził w Zagłębiu Lubin, ale ze względu na uraz zaliczył jedynie 4 mecze: 2 spotkania w pierwszej drużynie, 2 w rezerwach. Łącznie w najwyższej klasie rozgrywkowej ma na koncie 146 występów i będzie to jeden z bardziej doświadczonych piłkarzy w swojej drużynie.
„Cel jest jasno postawiony. Przyszedłem tutaj, żeby wywalczyć awans do pierwszej ligi. Trener Bartoszek z prezesem Dzikiem przedstawili bardzo dobrą wizję rozwoju klubu. To na pewno miało duży wpływ na moją decyzję. Zespół jest budowany w taki sposób, aby walczyć o te najwyższe cele na ten moment w drugiej lidze i żeby jak najszybciej uzyskać promocję na zaplecze Ekstraklasy.” – zaznaczał w wywiadzie Żubrowski.

Damian Kwaśniewski