
Liderująca Kotwica Kołobrzeg, czarująca Pogoń Siedlce i Radunia Stężyca oraz rozczarowująca Sandecja Nowy Sącz i Stomil Olsztyn. Mniej więcej tak w skrócie wygląda II liga na półmetku rozgrywek, w których dystans między strefą spadkową, a barażową można zniwelować w przeciągu dwóch kolejek. Czas na małe podsumowanie dokonań wszystkich zespołów na tym etapie sezonu.
18. SANDECJA NOWY SĄCZ
Osiem pierwszych ligowych kolejek bez zwycięstwa. Ostatnia pozycja w tabeli już po drugim ligowym tygodniu, która nie drgnęła nawet po zmianie trenera. Na pewno nie tak kibice Sączersów wyobrażali sobie jesień w wykonaniu swoich zawodników. Ale zacznijmy od początku i przedstawmy liczby na półmetku sezonu. Trzy zwycięstwa, cztery remisy, dziesięć porażek i tylko trzynaście zdobytych punktów. Postawę Sandecji śmiało można określić największym rozczarowaniem pierwszej części sezonu. Przedsezonowe oczekiwania wobec spadkowicza były niemałe, a tymczasem w lidze mamy drużynę z najbardziej ubogim dorobkiem zwycięstw, punktów i bramek.
17. OLIMPIA GRUDZIĄDZ
W Grudziądzu, gdzie również ratunku szukano w zmianie trenera na razie bez powodów do większego zadowolenia. W lidze tylko rezerwy Lecha mają tak dziurawą obronę jak Olimpia. Beniaminek od początku sezonu nie miał dobrych notowań (czyt. spodziewano się walki o utrzymanie), ale przedostatnia lokata jest pewnym – negatywnym – zaskoczeniem po niezłym (trzy zwycięstwa w pięciu meczach) początku sezonu.
16. POLONIA BYTOM
W Bytomiu podobnie – nie ma wielkiego zaskoczenia, bo beniaminek od początku zdawał się być zespołem skazanym na walkę o utrzymanie. Zmiana trenera tylko nieznacznie poprawiła punktowy dorobek Polonii, która po powrocie do II ligi zaskoczyła tylko na początku w Kołobrzegu. Później już tylko w trzech spotkaniach wykorzystała atut własnego boiska, ale w ostatecznym rozrachunku częściej rozczarowywała niż punktowała.
15. STOMIL OLSZTYN
Rozczarowanie – chyba największe obok Sandecji. Bijący się do ostatnich sekund o powrót na boiska Fortuna I ligi Stomil notował w poprzednim sezonie bardzo dobre wyniki, serie spotkań bez porażki i wiele potyczek na tzw. zero z tyłu. W tym sezonie bezkompromisowa na wyjazdach Duma Warmii tylko raz zdołała wygrać dwa spotkania z rzędu. Po zmianie trenera w Olsztynie częściej zaczęli punktować na własnym terenie, ale też seryjnie zaczęli przegrywać na wyjazdach. Seria ostatnich pięciu porażek w delegacjach znalazła sobie przełożenie odzwierciedlenie w ligowej tabeli.
14. STAL STALOWA WOLA
Przy Hutniczej, gdzie II-ligowy głód na trybunach doskwierał najbardziej liczyli i wciąż liczą na coś więcej. Beniaminek powrót na stare, ligowe śmieci zaczął od czterech spotkań bez zwycięstwa, później sytuację w ligowej tabeli znacząco poprawiły wygrane spotkania na własnym terenie, gdzie Stal wygrała m.in. cztery spotkania, a dziś? Dziś znowu pojawiło się niezadowolenie m.in. po ostatnim blamażu w Lubinie, gdzie beniaminek poniósł klęskę. Humory i nastroje poprawić mogą trzy ostatnie w tym roku ligowe spotkania, które Stalówka rozegra przed własną, najliczniejszą i najbardziej wymagającą w II lidze publiką.
13. GKS JASTRZĘBIE
W poprzednim sezonie, na półmetku rozgrywek GKS pod wodzą Grzegorza Kurdziela miało o jedną wygraną więcej i zajmowało niezłą ósmą pozycję. W obecnym podopieczni Piotra Dziewickiego ciągle balansują na krawędzi utrzymania. Brakuje przede wszystkim lepszych wyników na wyjazdach, gdzie jako jedyna drużyna w lidze nie zasmakowała zwycięstwa i strzeliła w delegacjach najmniej bramek.
12. WISŁA PUŁAWY
Duma Powiśla pod wodzą nowego trenera miała kapitalne wejście w nowy sezon (3 zwycięstwa i remis), ale im dalej w ligę tym gorzej. Walcząca w poprzednim sezonie o awans Wisła ostatnio wygrała tylko jedno z ostatnich siedmiu ligowych spotkań i obok Sandecji oraz Stomilu (mimo wielu kadrowych zmian) śmiało na półmetku sezonu można określić ją, jako jedno z większych rozczarowań tego sezonu w II lidze.
11. LECH II POZNAŃ
Druga drużyna Lecha przez większą część sezonu błąkała się w dolnych rejonach tabeli, ale w ostatnich tygodniach się przebudziła – cztery spotkania bez porażki. Słynne odwrócenie losów spotkania z Hutnikiem oraz ostatnie skromne zwycięstwa z Polonią Bytom i Stomilem znacząco poprawiły sytuację drużyny w tabeli. Tracące w lidze najwięcej goli w pierwszej części spotkania rezerwy wprawdzie nadal są zamieszane w utrzymanie, ale na półmetku sezonu w II lidze udało się znaleźć nad strefą spadkową.
10. ZAGŁĘBIE II LUBIN
Bardzo konkretny i obiecujący początek sezonu (jedna porażka w ośmiu spotkaniach) i bardzo słaba druga część rundy (osiem spotkań bez zwycięstwa) – swoiste deja vu z poprzedniego sezonu przeżywa najmłodszy w stawce II ligowych drużyn drugi zespół Zagłębia. Promykiem nadziei na lepszą końcówkę roku może być ostatnia, bardzo okazała wygrana ze Stalą Stalowa Wola i strzelecka forma Rafała Adamskiego – autora trzech trafień w tym spotkaniu.
9. CHOJNICZANKA CHOJNICE
Spadkowicz miał okropny początek sezonu, jeśli chodzi o spotkania wyjazdowe (cztery porażki z rzędu), ale po kilku tygodniach w znanej już II-ligowej rzeczywistości znacząco się poprawił. Chojniczanka z ostatniego miejsca pięła się w górę ligowej tabeli dzięki serii ośmiu spotkań bez porażki. Dobrą passę przerwała dwa tygodnie temu Pogoń Siedlce, a ubiegłotygodniowa porażka w Elblągu sprawiła, że Chluba Grodu Tura znalazła się w samym środku ligowej stawki.
8. HUTNIK KRAKÓW
Słodko-gorzka pierwsza część sezonu na Suchych Stawach. Gdyby mecze trwały tylko 45 minut Hutnik Kraków z bezpieczną przewagą prowadziłby w ligowej tabeli – do przerwy w tym sezonie przegrywali tylko raz. Mający w składzie doświadczonych i zaprawionych w ekstraklasowych bojach Budzińskiego czy Rakelsa pierwszy lider rozgrywek budził pozytywne zainteresowanie. Dziś jest trochę inaczej, a wszystko za sprawą dwóch spotkań przegranych w nieprawdopodobnych okolicznościach.
7. ŁKS II ŁÓDŹ
Póki co najlepsi wśród beniaminków. Ligowy nowicjusz, którego nikt przed sezonem wszedł do nowej ligi z drzwiami i futryną wygrywając m.in. cztery spotkania z rzędu na początku rozgrywek. ŁKS długo znajdował się w ligowej czołówce, ale w ostatnich tygodniach ewidentnie dopadł go kryzys – jedna wygrana w sześciu spotkaniach. Mimo to na półmetku w Łodzi mogą być zadowoleni – zwłaszcza z postawy w ofensywie, gdzie tylko w jednym bezbramkowo zremisowanym spotkaniu nie udało się znaleźć drogi do bramki rywala.
6. OLIMPIA ELBLĄG
Strefę barażową otwiera najbardziej doświadczona na II ligowych boiskach drużyna. Olimpia na awans do I ligi czeka już ponad 10 lat, dlatego też jej obecność w ścisłym gronie drużyn zainteresowanych promocją na zaplecze ekstraklasy nikogo nie powinna dziwić. Przyzwoitą pierwszą część sezonu podopieczni Przemysława Gomułki zawdzięczają serii siedmiu spotkań bez porażki oraz przede wszystkim bardzo dobrej postawie na własnym terenie – najwięcej punktów i najmniej porażek.
5. SKRA CZĘSTOCHOWA
Przed sezonem nie brakowało głosów narzekających na pamiętny styl czy stadion Skry, ale walory estetyczne w przypadku zespołu Konrada Geregi mają niewielkie znaczenie. Spisywany na straty i walkę o utrzymanie spadkowicz w pierwszej części sezonu zaprezentował się bardzo przyzwoicie. Przez siedem kolejek nikt nie był w stanie pokonać klubu spod Jasnej Góry.
4. KKS KALISZ
W poprzednim sezonie na tym etapie rozgrywek mieli najwięcej zdobytych bramek w lidze, a dziś mają najmniej straconych. Konsekwentnie i sumiennie pod wodzą nowego trenera pracował KKS – największy przegrany poprzedniego sezonu. Trzy ostatnie mecze bez zwycięstwa sprawiły, że na półmetku sezonu w Kaliszu zamiast pozycji lidera jest miejsce tuż poza ligowym podium, co i tak biorąc pod uwagę wszystkie zmiany w klubie należy uznać za niezły wynik.
3. POGOŃ SIEDLCE
Pogoń pod wodzą Marka Saganowskiego na początku 2023 roku wyglądała imponująco pod względem zdobywanych punktów, ale dziś pod wodzą innego Marka (Brzozowskiego) przechodzi samą siebie. Tylko trzy porażki i aż 23 z 29 zdobytych bramek po przerwie. W Siedlcach do bólu opanowali wykańczanie rywali w końcówkach spotkań m.in. za sprawą Cezarego Demianiuka – drugiego strzelca ligowych rozgrywek.
2. RADUNIA STĘŻYCA
Mało efektownie, ale za to efektywnie w tym sezonie prezentuje się Radunia – drużyna, która na początku rozgrywek nie przegrała aż dziewięciu spotkań z rzędu. Świetny początek i równie dobre ostatnie tygodnie (trzy zwycięstwa i jeden remis) sprawiły, że w Stężycy znowu wróciły myśli o kolejnym (być może już nie przez baraże) podejściu na zaplecze Ekstraklasy.
1. KOTWICA KOŁOBRZEG
Rok temu na półmetku pierwsi i dziś znowu na pozycji lidera – nie ma zaskoczenia. Typowana od początku rozgrywek do awansu Kotwica nowy sezon zaczęła zupełnie inaczej niż poprzedni – bardzo niemrawo. Po dwóch porażkach z rzędu nastąpiło pasmo efektownych zwycięstw – m.in. pięciu z rzędu na własnym terenie. Podopieczni Macieja Bartoszka na półmetku sezonu mają na swoim koncie nie tylko najwięcej zwycięstw, ale też największą ilość zdobytych bramek.
Hubert Mikusiński
