Rezerwy Łódzkiego Klubu Sportowego, wracające z III ligowego czyśćca zespoły Polonii Bytom, Stal Stalowa Wola, Olimpii Grudziądz oraz dawno lub nie tak dawno widziane na tym poziomie rozgrywkowym drużyny Sandecji Nowy Sącz, Chojniczanki Chojnice oraz Skry Częstochowa. II liga już w blokach startowych. Za kilka godzin początek nowego sezonu, który tradycyjnie oprócz nowych drużyn będzie miał kilku nowych trenerów, kilkunastu nowych zawodników i kilkadziesiąt zwrotów akcji. II ligo – ruszamy!

Ostatni sezon na boiskach II ligi pokazał, że to wyjątkowo emocjonujące rozgrywki w Polsce. Podparciem tej tezy jest oczywiście ubiegłoroczny finisz rozgrywek, w którym niemal pół ligi walczyło o bezpośredni awans lub baraże. Ostatecznie zajmujący po 11. kolejkach ostatnie miejsce Motor Lublin wjechał na boiska 1 ligi, a znajdująca się 19. razy na ligowym szczycie Kotwica Kołobrzeg ambitne plany awansu musiała odłożyć na rozpoczynający się właśnie dziś sezon 2023/2024.

Odłożone świętowanie – mniej więcej tak wyglądała narracja nad Bałtykiem po ostatniej kolejce, w której Kotwicy bezpośredni awans wymknął się z rąk po remisie z Pogonią Siedlce. Kilka dni później po barażowym spotkaniu z Motorem stało się jasne, że w Kołobrzegu żadnego świętowania nie będzie. Ambitne plany gry w wyższej klasie rozgrywkowej trzeba było przełożyć na ten sezon, który ma przynieść długo wyczekiwany, piłkarski przełom na Pomorzu. Ostatnim klubem z tego regionu, jaki dostąpił gry na zapleczu Ekstraklasy była Flota Świnoujście w sezonie 2014/2015. Osiem długich lat, w których Kotwica witała się i żegnała z II ligowymi rozgrywkami m.in. w towarzystwie Polonii Bytom, z którą przyjdzie się jej zmierzyć na inaugurację w sobotnie popołudnie (godz. 14:15).

Wcześniej niż Kotwica i wracająca po sześciu latach do II ligi Polonia Bytom, na II ligowe boiska wybiegną zawodnicy Pogoni Siedlce i drugiej drużyny ŁKS-u. Beniaminek z Łodzi, który w ligowej stawce będzie totalnym nowicjuszem na swój sukces pracował od kilku lat. Wielki udział w rozwoju tej drużyny miał m.in. Paweł Drechsler – koordynator łódzkiej akademii od 2017 roku. Wówczas druga drużyna ŁKS-u swoje mecze rozgrywała jeszcze na boiskach i klepiskach klasy okręgowej. – Ci co byli w środku wiedzą ile pracy to nas kosztowało – mówił zalany łzami Marcin Matysik po awansie swojej drużyny do II ligi. Jego zespół z brzydkiego, zbłąkanego we wrześniu w strefie spadkowej kaczątka przeobraził się w pięknego łabędzia, który już już dziś o godz. 17:00 wypłynie w Siedlcach na głębokie, II ligowe wody.

W sobotę II ligą równolegle o godz. 18:00 ponownie przywitają się zespoły Stali Stalowa Wola oraz Olimpii Grudziądz. Błądząca przez trzy lata po III ligowych boiskach Stalówka doczekała się wreszcie upragnionego powrotu do na poziom, który zna jak własną kieszeń. Przy Hutniczej wreszcie zaczęło zgadzać się wiele rzeczy – klubowa kasa, zaradny prezes, myśl trenerska, zaplecze, stadion, wsparcie kibiców i klimat, którego w ostatnich latach po spadku najbardziej brakowało. Swój plan na siebie nie tylko w najbliższym meczu przyjaźni, ale przede wszystkim w tym sezonie chce mieć również GKS Jastrzębie. Byle jaka w poprzednim sezonie drużyna, w nowe rozgrywki wkracza z kojarzonym głównie z mazowiecką piłką Piotrem Dziewickim . – W tej lidze można w jednym tygodniu walczyć o utrzymanie, a w następnym grać o baraże do I ligi – zapowiadał na klubowym kanale nowy trener, który do niedawna prowadził KTS Weszło.

Jak co roku, chęć szybkiego powrotu do wyższej klasy rozgrywkowej po cichu deklarują spadkowicze. Nie inaczej jest w przypadku Chojniczanki Chojnice oraz Sandecji Nowy Sącz. Oba zespoły z II ligowymi rozgrywkami przywitają się równocześnie o tej samej porze na obcych boiskach w Puławach i Grudziądzu. Dla zespołu Krzysztofa Brede daleka podróż i przede wszystkim obecność w tej ligowej rzeczywistości, to żadna nowość w ostatnich sezonach. Co innego Sandecja, która w tej klasie rozgrywkowej ostatni raz grała w sezonie 2008/2009. Trochę inne plany niż szybki powrót może mieć w tym sezonie Skra Częstochowa. Drużyna, która nie tak dawno wdarła się z ostatniego miejsca barażowego na zaplecze Ekstraklasy po spadku do II ligi na początek zagra w Krakowie z Hutnikiem.

O swoje niezrealizowane w poprzednim sezonie cele, sezon w roli gospodarzy rozpoczną zespoły z Elbląga, Kalisza i Olsztyna. Nieco przemeblowana Olimpia, która meczem z rezerwami Lecha inauguruje swój ósmy sezon w II lidze stała się ligową potęgą, jeśli chodzi o Pro Junior System (ostatnie sezony 1,2,2 miejsca). Solidni ligowcy, jakimi zostali w ostatnim czasie choćby Sarnowski, Czernis czy też Branecki, to z pewnością powód do domy dla akademii oraz Przemysława Gomułki, który jako jedyny na II ligowym froncie przetrwał ponad rok na trenerskiej ławce w II lidze. Kolejnego sezonu w II lidze nie doczekali za to inni – Bartosz Tarachulski w Kaliszu oraz Szymon Grabowski, który przeniósł się do Gdańska. KKS przegrał – wydawać się mogło jeszcze zimą – pewne miejsce w TOP 6, a Stomil okazał się gorszy w finałowej serii rzutów karnych z Motorem Lublin. W sobotę (godz. 19:25) 7. drużyna poprzedniego sezonu w meczu z Radunią Stężyca wystąpi już pod batutą Piotra Ozgi. Dzień później (godz. 16:00) w meczu kończącym inauguracyjną kolejkę II ligi z rezerwami Zagłębia swój debiut w roli szkoleniowca Stomilu zaliczy Patryk Czubak.

Hubert Mikusiński