Niepokonany lider ze Stężycy czy może spadkowicz z Częstochowy? Wicelider z Kalisza czy może dawcy punktów z Chojnic? Beniaminek z Bytomia czy może inny nowicjusz z Łodzi? Spadochroniarze bez wygranej z Nowego Sącza czy starzy znajomi ze Stalowej Woli? Przed nami kolejny ligowy weekend na boiskach II ligi, który od piątku do niedzieli stawia wiele ciekawych pytań.

KTO ZATRZYMA LIDERA?

Niewielka miejscowość na Kaszubach. Na piłkarskiej mapie szczebla centralnego pojawia się nagle i już w debiutanckim sezonie gra o najwyższe cele. Kilka tygodni po przegranym w dogrywce barażu z Ruchem Chorzów, w bogatej gminie Stężyca już wiedzą, że niemożliwe dla nich nie istnieje. Kolejne, ligowe rozdanie miało potwierdzić I-ligowe aspiracje wójta i okolicznej drużyny, ale zamiast walki o awans jest rozpaczliwa gra do ostatniej kolejki o być albo nie być w II lidze. Radunia ostatecznie ocalała i ma się dobrze. Na tyle dobrze, że bez porażki przewodzi w stawce II-ligowych rozgrywek.

W walce o najwyższe cele nikt tak do końca przed sezonem nie traktował Raduni poważnie. Brak wyników, zmiany trenerów, a do tego przetaczający się co jakiś czas przez niewielką szatnię w Stężycy kadrowy huragan. Tymczasem na Kaszubach, pod wodzą Szymona Hartmana do spółki z synem Czesława Michniewicza narodziła się nowa, chyba najbardziej efektywnie grająca w lidze drużyna. Drużyna, której piekielnie trudno strzelić gola (najmniej straconych) i która w ostatnim spotkaniu  za sprawą Michała Biskupa znacząco poprawiła swój skromny na początku bramkowy dorobek.

Lider zainauguruje kolejkę 9. serię gier już dziś w Częstochowie, gdzie na horyzoncie pojawi się inny, również nie do końca doceniany przed sezonem zespół. Rywal, który szczególnie na własnym obiekcie potrafi przeciwnika uśpić, niekiedy zaczarować, aby w odpowiedniej chwili zadać decydujący cios i dowieźć skromne zwycięstwo do końca. Skra ten patent zdaje się mieć opanowany, co potwierdzają ostatnie wyniki – cztery mecze bez porażki i trzy ostatnie na zero z tyłu. Spośród trójki spadkowiczów to właśnie zespół 33-letniego Konrada Gieragi prezentuje się najlepiej w ligowej tabeli (czyt. 7 pozycja).

KTO CZEKA NA POTKNIĘCIE LIDERA?

Na niepowodzenie Raduni czekają inni m.in. rezerwy Zagłębia i ŁKS-u. Pierwszy w kolejce jest jednak KKS Kalisz, który po falstarcie na początku rozgrywek i dotkliwej porażce w Łodzi przypomniał sobie, jak zdobywa się punkty – i to nie tylko na własnym obiekcie. Wicelider rozgrywek, po ostatnim, efektowym zwycięstwie (3:0) w Olsztynie obok lidera i rezerw Lecha z delegacji w tym sezonie przywiózł największą ilość punktów.  O takich rzeczach na razie może pomarzyć najbliższy rywal KKS-u. Nie ma w II lidze bowiem innego, większego dawny punktów niż Chojniczanka, która w tym roku nie zdołała wygrać żadnego wyjazdowego spotkania. Niemoc spadkowicza na obcych boiskach trwa nieprzerwanie od maja 2022 roku i meczu w… Kaliszu.

KTO ODBIJE SIĘ OD DNA?

Ligową niemoc w weekend będą chciały przerwać również inne zespoły znajdujące się w strefie spadkowej, które do tej pory rozegrały najmniej spotkań w roli gospodarza. W Bytomiu miejscowa Polonia, czyli najsłabszy jak do tej pory beniaminek po siedmiu spotkaniach bez zwycięstwa podejmie innego, dużo lepiej radzącego sobie beniaminka z Łodzi. W Krakowie natomiast jedyna drużyna bez zwycięstwa w II lidze, jaką jest Sandecja Nowy Sącz po 13 latach rozłąki na ligowym szlaku spotka się z niewygrywającą póki co na wyjazdach Stalą. Wszystko pod czujnym, trenerskim okiem Łukasza Surmy, któremu kilka miesięcy temu podziękowano w Stalowej Woli. 

Hubert Mikusiński