
Drugoligowcy obudzili się ze snu! Za nami pierwsza seria gier eWinner 2 ligi w sezonie 2023/24. Oto podsumowanie tego co działo się w miniony weekend na drugoligowych boiskach:
Pogoń – ŁKS II
Jako pierwsi w nowym sezonie wybiegli gracze Pogoni Siedlce oraz beniaminka rozgrywek – ŁKS-u II Łódź. Pierwszy gwizdek arbitra w rozgrywkach 2023/24 wybrzmiał w piątek o godzinie 17:00 na stadionie w Siedlcach. Na pierwsze trafienie w sezonie padło dopiero w 2 połowie za sprawą zaledwie 17-letniego Jana Łabędzkiego, który dał gościom prowadzenie w 59 minucie rywalizacji. Łodzianie prowadzeniem nie nacieszycieli się za długo, a w zasadzie… w ogóle, gdyż już minutę później wyrównał Krystian Miś. Więcej bramek w piątkowy wieczór w Siedlcach nie padło, a spotkanie inaugurujące sezon zakończyło się remisem.
Kotwica – Polonia Bytom
Prawdziwy maraton meczów kibice mieli okazję zobaczyć dzień później, gdzie jako pierwsi, bo o godzinie 14:15 wybiegli na murawę stadionu w Kołobrzegu piłkarze Kotwicy oraz innego beniaminka – Polonii Bytom. Do przerwy widniał rezultat 0:0 zaś już kilka minut po przerwie goście wyszli na sensacyjne prowadzenie, a autorem trafienia był Dawid Wolny. Dzięki jego bramce goście wywieźli z terenu drużyny, która w poprzednich rozgrywkach brała udział w barazach o awans do Fortuna 1 ligi sensacyjne, a zarazem jakże ważne na starcie sezonu trzy punkty.
Olimpia Elbląg – Lech II
O 16:00 na murawę wybiegli gracze Olimpii Elbląg oraz Lecha II Poznań. Spotkanie nabrało rumieńców dopiero w 2 połowie, lecz warto odnotować w jaki sposób… Dwie minuty po przerwie gości na prowadzenie wyprowadził Filip Wolski i na tablicy wyników widniał rezultat 0:1. W 66 minucie gry piłkarze „Kolejorza” mieli szansę podwyższyć rezultat z jedenastu metrów, lecz rzutu karnego nie wykorzystał Filip Wilak, gdyż jego uderzenie obronił Łukasz Łęgowski. Kilka chwil później taką samą okazję mieli z kolei gospodarze, a Adam Żak nie popełnił błędu Wilaka skutecznie egzekwując „jedenastkę”. W 87 minucie prowadzenie gospodarzom dał Kamil Bartos i wydawało się, że dzięki temu trafieniu uda im się sięgnąć po trzy punkty na inaugurację sezonu… Jednak jak to piłka lubi płatać figle tak sprawiła kibicom i piłkarzom gospodarzy w doliczonym czasie gry za sprawą trafienia Szymona Pawłowskiego, przez co mecz zakończył się remisem 2:2.
Hutnik – Skra
Przenosimy się do Krakowa, na Suche Stawy, gdzie Hutnik po kilku ciekawych wzmocnieniach tego lata podejmował spadkowicza z Fortuna 1 ligi – Skrę Częstochowa. Już w 13 minucie prowadzenie gospodarzom dał Dawid Kubowicz, a dodatkowo jeszcze przed przerwą zostali oni „wzmocnieni” o jednego zawodnika, gdyż grali w przewadze ze wzgledu na czerwoną kartkę dla Dawida Wojtyry. Tuż po przerwie rezultat podwyższył Deniss Rakels, a zanim padła bramka ustalająca wynik spotkania padły jeszcze… dwie czerwone kartki. Najpierw drugi żółty kartonik obejrzał strzelec pierwszej bramki dla Hutnika Dawid Kubowicz, zaś bezpośrednia czerwoną po stronie gości obejrzał Paweł Kucharczyk, przez co byli zmuszeni kończyć w „dziewiątkę”. W 85. minucie wynik ustalił Patryk Kieliś strzelając na 3:0.
GKS Jastrzębie – Stal Stalowa Wola
O godzinie 18:00 w Jastrzębiu – Zdroju tamtejszy GKS mierzył się z trzecim z beniaminków – Stalą Stalowa Wola. Kibice zgromadzeni na stadionie nie oglądali niestety bramek, a gospodarze byli zmuszeni kończyć mecz w osłabieniu po drugiej żółtej kartce dla Przemysława Lecha.
Olimpia Grudziądz – Sandecja
Kolejne ligowe zmagania rozgrywały się w Grudziądzu, gdzie miejscowa Olimpia podejmowała na własnym stadionie Sandecje Nowy Sącz. Spotkanie rozpoczęło się dość spokojnie. Świetną okazję stworzyli w 13. minucie meczu goście, kiedy po całkiem składnej akcji do pustej bramki trafił Radosław Gołębiowski. Przyjezdni nie odpuszczali, świetną okazję miał Marcinho jednak jego strzał przeszedł obok słupka. W 17. minucie sędzia Albert Różycki wskazuje na jedenasty metr. Do jedenastki podchodzi Kostyatyn Cherniy i zamienia karnego na bramkę. Na kolejną bramkę beniaminka nie musieliśmy długo czekać. W 33. minucie po sporym zamieszaniu w polu karnym sądeczan strzał Cherniy’ego wpada do bramki. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Po przerwie widać dominację zespołu z Nowego Sącza. Liczne akcje są tłumione przez defensorów Olimpii. W 78. minucie spotkania po kapitalnym uderzeniu z narożnika pola karnego wynik podwyższa Konrad Gutowski, ustalając tym samym końcowy rezultat spotkania.
Wisła Puławy – Chojniczanka
Dosyć ciekawie zapowiadało się starcie Wisły Puławy ze spadkowiczem – Chojniczanką Chojnice. Gościom po nieudanym epizodzie w Fortuna 1 Lidze zależało na tym, żeby dobrze zainaugurować sezon. Od początku spotkania dało radę zaobserwować zdecydowaną dominację po stronie gospodarzy z niewielkimi momentami dla przyjezdnych. Goście dysponowali się dosyć słabo, jednak do przerwy pozostał wynik bezbramkowy. W 51. minucie meczu świetną sytuację mieli chojniczanie, ale piłka nie znalazła się w bramce Oskara Mielcarza. Już sześć minut później pada bramka, ale dla Wisły! Autorem trafienia Krystian Puton, który po świetnym strzale pokonuję Damiana Primela! 1:0! Gospodarze nie ustępowali, lecz na wysokości zadania stał właśnie wcześniej wspomniany Primel. Sytuacja dalej nie ulega zmianie i to puławianie sięgają po trzy punkty!
KKS Kalisz – Radunia
Ostatnie sobotnie starcie miało miejsce pomiędzy KKS-em Kalisz a Radunią Stężyca. Drużyna z Kaszub po licznych wzmocnieniach chciała pokazać się z dobrej strony, tym bardziej że drużyna gospodarzy podczas letniego okienka straciła wielu wartościowych graczy. Co do samego spotkania – od pierwszych minut można było dostrzec przewagę „Dumy Kalisza”, jednak bramkę zdobyli goście. Piłkę do siatki w 10. minucie spotkania wpakował 24-letni Szymon Nowicki. Po tym trafieniu nadal niemoc strzelecka kaliszan trwała. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Na początku drugiej części meczu to goście chcieli podwyższyć prowadzenie. Strzał z dystansu Wojciecha Łuczaka trafił jednak w słupek. Przyjezdni mieli wiele szans na poprawę rezultatu, ale koniec końców wynik pozostał ten sam, między innymi za sprawą świetnie dysponowanego Kacpra Tułowieckiego.
Stomil – Zagłębie II
Ostatni zaś mecz pierwszej kolejki 2 ligi odbył się w Olsztynie, gdzie „Duma Warmii” pod wodzą Patryka Czubaka podejmowała na własnym stadionie rezerwy Zagłębia Lubin. Spotkanie od początku było dosyć nudne, żadna ze stron nie dominowała. Świetną sytuację miał Hubert Krawczun, ale całkiem dobrą interwencją popisał się Michał Matys. Z czasem inicjatywę przejęli goście, a potwierdzeniem tej dominacji okazało się trafienie Pawła Kruszelnickiego w 35. minucie meczu, ustalając wynik na 0:1. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. Po przerwie nic się nie zmieniło, nadal warunki dyktowali podopieczni Pawła Sochackiego. W 52. minucie pada drugą bramka dla „Miedziowych”. Zdobywcą znów Paweł Kruszelnicki. Ponad dziesięć minut później przyszła odpowiedź. Kontaktową bramkę zdobył Karol Żwir, dając nadzieję dla kibiców „Gumowych”. Po tej bramce gra się wyrównała. Szansę na wyrównanie miał Piotr Kurbiel, jednak znakomitą interwencją popisał się Matys. Koniec końców wynik już nie uległ zmianie i to „Miedziowi” wywożą z Olsztyna trzy punkty!
Konrad Leleń