Ostatni lipcowy weekend za nami! Czas zatem na tradycyjne podsumowanie tego, co działo się w jego trakcie na drugoligowych boiskach.

Wisła Puławy – ŁKS Łódź II

Zmagania drugiej kolejki 2. ligi rozpoczęły się w piątek o godzinie 18:00 w Puławach, gdzie tamtejsza Wisła podejmowała ŁKS II Łódź. Podobnie jak przed tygodniem to gracze ŁKS-u wyszli na prowadzenie jako pierwsi, tym razem za sprawą trafienia Mateusza Bąkowicza. Gospodarze zaczęli odrabiać straty dopiero po przerwie, a mianowicie w 52. minucie, gdy do siatki trafił Kamil Kargulewicz. Kwadrans później było już 2:1, gdyż futbolówkę w bramce umieścił Przemysław Skałecki. W czwartej doliczonej minucie gry wynik na 3:1 ustalił Oskar Przywara, nie pozostawiając tym samym złudzeń, że Wisła po dwóch meczach w sezonie 2023/24 będzie miała na koncie sześć punktów.

Skra Częstochowa – Sandecja Nowy Sącz

Drugim piątkowym starciem była rywalizacja dwóch spadkowiczów – Skry Częstochowa oraz Sandecji Nowy Sącz. Obie drużyny do meczu przystępowały w zasadzie w takich samych nastrojach, gdyż zarówno Skra, jak i Sandecja przegrały swoje mecze w 1. kolejce. Jedyne trafienie piątkowego wieczoru w Częstochowie padło dopiero w… 94 minucie, gdy wówczas Paweł Kucharczyk rzutem na taśmę zapewnił gospodarzom trzy punkty.

Chojniczanka Chojnice – Lech II Poznań

Jako ostatni w piątek wybiegli na murawę gracze Chojniczanki oraz Lecha II Poznań. Na jedyną jak się później okazało bramkę tego dnia w Chojnicach, kibice musieli czekać do 48. minuty, gdy swoje pierwsze trafienie w barwach Chojniczanki zanotował pozyskany latem Piotr Giel. Tym samym, dzięki jednobramkowemu zwycięstwu gospodarzy został bohaterem spotkania i zapewnił swojej drużynie trzy punkty.

Pogoń Siedlce – Stal Stalowa Wola

Sobota, stadion w Siedlcach, godzina 17:00. To wtedy rozegrano pierwsze spotkanie tego dnia w 2. lidze, gdzie Pogoń podejmowała drużynę Stali Stalowa Wola. W 19. minucie wydawać by się mogło, iż sytuacja gospodarzy w tym meczu znacząco się pogorszy, gdyż drugi żółty kartonik obejrzał Ernest Dzięcioł. Gdyby tego było mało, w 41. minucie wyczyn kolegi z zespołu powtórzył Damian Szuprytowski i można było się spodziewać, że w drugich 45. minutach meczu Pogoń za swoje błędy zapłaci w postaci straconych bramek. Było jednak… zupełnie odwrotnie. W 65. minucie prowadzenie gospodarzom dał Cezary Demianiuk, a 13 minut później podwyższył rezultat, skutecznie egzekwując rzut karny. Tym samym Pogoń sięgnęła po trzy punkty, wygrywając 2:0, a pewnie przez niejednego delikwenta po pierwszej połowie była skazywana na pożarcie w drugiej. Jak widać, piłka lubi płatać figle…

Kotwica Kołobrzeg – Olimpia Elbląg

Również w sobotę, tyle że godzinę później Kotwica podejmowała u siebie Olimpię Elbląg. Podobnie jak Demianiuk, bramki w tym meczu strzelał dla gospodarzy Michał Cywiński, tyle że najpierw z jedenastu metrów w 38. minucie gry, a następnie w 52. dając tym samym Kotwicy pierwsze punkty w trwającym sezonie.

Olimpia Grudziądz – Polonia Bytom

Kolejnym spotkaniem rozpoczętym w sobotę o godzinie 18:00, była rywalizacja dwóch beniaminków: Olimpii Grudziądz oraz Polonii Bytom. Obie ekipy po pierwszej serii gier wypunktowały swoich rywali, co zapowiadało naprawdę ciekawe widowisko. Pierwsza część spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem, mecz okazał się wyrównany. Po kilku minutach gry nastąpiły problemy z warunkami atmosferycznymi. W 56. minucie sędzia spotkania zdecydował o przerwaniu meczu. Przerwa nie trwała długo i po kilkunastu minutach mecz został wznowiony. W 79. minucie mamy bramkę! Zdobywcą okazał się Oskar Sikorski, który strzałem na dalszy słupek pokonał Mirusa. Jednobramkowe prowadzenie pozostało już do końca, i to gospodarze wychodzą zwycięsko!

Zagłębie II Lubin – KKS Kalisz

Przychodzi niedziela i przychodzą kolejne dwa spotkania. Tym pierwszym jest starcie rezerw Zagłębia Lubin z KKS-em Kalisz. Gospodarze po wygranym meczu na wyjeździe w Olsztynie chcieli potwierdzić swoją dobrą formę, jednak w tym spotkaniu pada jedynie bezbramkowy remis, który dla drużyny przyjezdnej jest pierwszym punktem w tym sezonie.

Radunia Stężyca – Hutnik Kraków

Drugie niedzielne spotkanie natomiast rozstrzygało się pomiędzy Radunią Stężyca a Hutnikiem Kraków. Obie ekipy po zwycięstwach w pierwszej kolejce miały nadzieję na podtrzymanie dobrej passy. Lepiej spotkanie na Kaszubach zaczęli podopieczni Bartłomieja Bobli, którzy już w pierwszym kwadransie za sprawą precyzyjnej główki Łukasza Wróbla wyszli na prowadzenie. Radunia szybko chciała odpowiedzieć na trafienie rosłego napastnika, ale ani Furman, ani Czajkowski nie znaleźli sposobu na bramkarza gości. Na domiar złego, w 41. minucie, za niestosowne gesty w stronę arbitra z boiska wyleciał Łuczak, a Hutnik chwilę później mógł podwyższyć prowadzenie, ale uderzenie Zawadzkiego trafiło tylko w spojenie bramki Tułowieckiego. Mimo gry w osłabieniu przez całą część drugiej połowy to gospodarze mieli więcej z gry i już po 10 minutach od wznowienia doprowadzili do wyrównania za sprawą Bartłomieja Kasprzaka. W końcówce na szanse na swojego gola miał Zwoźny, ale po raz kolejny w tym meczu dobrze spisał się Kaczorowski. Można powiedzieć, że zarówno gospodarze, jak i goście, mogą być rozczarowani końcowym wynikiem tego spotkania.

GKS Jastrzębie – Stomil Olsztyn

Ostatni mecz drugiej kolejki 2 ligi odbył się w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie miejscowy GKS Jastrzębie podejmował na własnym boisku Stomil Olsztyn. Spotkanie od początku było pod dyktando drużyny z Jastrzębia. Potwierdzeniem tych słów była bramka w 11. minucie meczu. Świetną piłkę wykorzystał Farid Ali i tym samym bardzo szybko gospodarze wyszli na prowadzenie. Na odpowiedź rywali nie czekaliśmy długo. Dziewięć minut później po naprawdę składnej akcji Stomil za sprawą Piotra Kurbiela wyrównuje. Gospodarzom jak najszybciej zależało na zdobyciu bramki na 2:1, jednak do przerwy wynik już nie uległ zmianie. Po przerwie nic się nie zmieniło, widzieliśmy nadal głównie gospodarzy przy piłce. W 75. minucie pada bramka… ale dla Stomilu! Grzegorz Drazik pokonany po raz drugi, tym razem naprawdę pięknym uderzeniem Bartosza Florka. Wynik już się nie zmienił i to drużyna gości wywozi trzy punkty!

Łukasz Nowak

Konrad Leleń