
Powiem Wam szczerze Filipa wcześniej nie śledziłem. Gdybym powiedział, że go znam to bym skłamał. Pierwszy raz Filipa nie zobaczyłem na boisku tylko w klipie rapowym. Był rapujący Puchacz i piosenka „Kante”, która w środowisku odbiła się dużym echem. Mało jednak słyszy się o piłkarzach, którzy rapują. Nie zapominajmy, że muzyka jednak do świata sportu bardzo mocno przenika. Dwa lata temu na kanał klubowy Podbeskidzia wskoczył kawałek „Ponad nami tylko góry” w dwa lata zdobył on łącznie 70 tysięcy wyświetleń na YT. Kawałek był nagrany z okazji awansu „Górali” do Ekstraklasy. Co się zmieniło od tego czasu? Filip wylądował w sezonie 2023/2024 w Stomilu Olsztyn.
Jakie plany? Czy będzie szedł w kierunku rapu? I co zmieni rola taty w życiu Laskowskiego to dla Ligowca już teraz. Sam on. Filip Laskowski.
Na początku gratulacje! Niedługo zostaniesz tatą. Jakie emocje towarzyszą temu wydarzeniu? Czy już z partnerką wybraliście imię?
Filip Laskowski (piłkarz Stomilu Olsztyn- Dziękujemy na pewno oboje jesteśmy podekscytowani, oczywiście towarzyszy nam stres z tym związany, ale myślę, że to normalne, tym bardziej że to będzie nasze pierwsze dziecko, imię już mamy wybrane, ale pozostanie to naszą tajemnicą do czasu narodzin.
Można by rzec powrót do korzeni wracasz do Olsztyna gdzie występowałeś o ile się nie mylę w drużynach młodzieżowych. Co miało na to największy wpływ? Stomil na ten moment to według Ciebie najlepszy wybór, jaki mógł paść?
Stomil jest to klub, do którego mam na pewno duży sentyment, to miasto i ten klub mnie ukształtowało, w szczególności mój charakter, czuje się wychowankiem tego klubu i na pewno dobrze mi się tu wraca. Znam miasto, które jest przepiękne, i w którym się czuje bardzo dobrze. Po bardzo trudnym okresie dla mnie i moich najbliższych bardzo się ucieszyłem z zainteresowania Stomilu, pomógł w tym na pewno trener Michał Alancewicz, z którym jestem w stałym kontakcie. Myślę, że na pewno z opcji, które miałem, Stomil był tą najlepsza. Tak jak wspomniałem, czuje się wychowankiem tego klubu i wracam na poziom minimum 2 ligi, co stawiałem sobie za cel po Legii 2.
Bo patrząc w twoje statystki to ostatnio coś mało grasz i moje pytanie stąd, czy w Stomilu będzie szansa na więcej minut? I jak ty siebie na boisku definiujesz, na jakiej pozycji najchętniej siebie widzisz, żeby grać?
Jeśli spojrzy się na ostatnią rundę to faktycznie jest tam niewiele minut w dodatku w rezerwach Olimpii Elbląg. Jednak dużo działo się poza boiskiem przez te pół roku, o czym nie chce za dużo opowiadać. Natomiast poprzednia runda to 1200 minut w Legii 2, 2 bramki, grając jako defensywny pomocnik lub obrońca. Nie jest to może super bilans, ale solidna runda w moim wykonaniu, ogólnie poprzedni rok, to regularna gra i mój duży rozwój pod okiem trenerów w Legii. A co do minut w Stomilu, czas pokaże, czy zdobędę zaufanie sztabu, czy zdrowie dopisze. Ja wierzę ,że przez codzienną pracę dostanę tych minut sporo, na pewno czuje się w 100% gotowy do rywalizacji o podstawową 11. Najlepiej czuje się jako środkowy pomocnik, typu box to box.
A zdrowotnie jest wszystko w porządku? Jaki jest cel Stomilu w tym sezonie? W tamtym sezonie awans był bardzo blisko zabrakło tego czegoś. Co sądzisz co mogło przeważyć ze Stomil mógłby grać szczebel wyżej?
Taki klub jak Stomil musi mierzyć zawsze wysoko, więc celem jest po prosto wygrać każde następne spotkanie i zobaczymy, gdzie nas to zaprowadzi na koniec sezonu. Nie ma co wracać do poprzedniego sezonu, tylko trzeba się skupić na tym, co przed nami. Aktualnie obecnie jestem w 100% zdrowy . Z drużyną z Olsztyna funkcjonuje od początku przygotowań, więc codziennie walczę o jak największą ilość minut na boisku.
Twoim zdaniem kto jest faworytem do awansu?
Co do faworyta, trudno wskazać. Jest to na tyle nieprzewidywalna liga, że każdy może awansować, spaść, lub zagrać w barażach. My skupiamy się na sobie.
Jeszcze tak wracając miałeś jakby nie patrzeć w CLJ dobre statystyki , myślisz ze na obecną chwilę pokierowałeś tak karierę że nie masz sobie nic do zarzucenia? Tak jak wcześniej wspomniałeś pewnie te problemy, które wcześniej wspomniałeś miały na to wpływ ze tych liczb w seniorskiej piłce „dużych” nie było. Jakie masz wrażenia po przeprowadzce do nowego miejsca-Olsztyna?
Piłka juniorska, a piłka seniorska to jednak bardzo duży przeskok, mam swoje przemyślenia i odczucia co do moich piłkarskich decyzji, ale to już za mną, były dobre decyzje, były tez złe decyzje, mam 22 lata, a za mną już, awans, spadek, ekstraklasa, rezerwy największego klubu w Polsce, wiec masa doświadczeń mimo bardzo młodego wieku. Przede mną jeszcze wiele lat grania w piłke, i chce osiągnąć jak najwiecej się da. Odczucia po przeprowadzce bardzo pozytywne, miasto zawsze mi się bardzo podobało i mojej partnerce, wiec mam nadzieje ze będzie nam sie tutaj dobrze mieszkało.
Ja bym chciał trochę odbić od piłki, bo mnie powiem szczerze zaciekawiło to jakiś czas temu to jak wpuściłeś swój kawałek Ponad nami tylko góry na kanał Podbeskidzia. I chciałbym w ogóle poznać genezę tego utworu. Jak to tego doszło, że on powstał i w jakich okolicznościach? Bo 70 tysięcy wyświetleń wykręcił. Tak jak mówiłeś wtedy, że gdyby nie piłka postawiłbyś na rapowanie. Czy teraz też byś mógł to śmiało stwierdzić, że cały czas muzyka gra drugie skrzypce zaraz po piłce? A gdyby tak trochę wróżąc z fusów wiem ze to trochę fantastyka ale widziałbyś siebie w roli rapera zamiast bycia piłkarzem ? Tak i pytanie się nasuwa, czy są w planach wypuszczenie nowych utworów? Czy może już coś lata po sieci?
Muzyka to moja druga miłość na równi z piłką nożną towarzyszy mi każdego dnia. Geneza kawałka jest taka, że w telewizji klubowej w Bielsku-Białej mocno pracował, mój wciąż bardzo dobry kolega Paweł Szaliński, dla fanów freestylu Pueblos. Wpadliśmy na pomysł stworzenia kawałka w przypadku awansu razem z Pueblosem i Karolem Danielakiem, który też jest mega zajawkowiczem rapu. Wybrałem bit, napisałem tekst, pueblos ogarnął studio, i we współpracy z realizatorem, który wtedy pracował w studio 3/4 powstał kawałek, super wspominam tamten czas, było to spełnienie mojego marzenia, ciesze się, że do dzisiaj kibice słuchają kawałka i robi fajne wyświetlenia. Dalej bawię się w tworzenie muzyki, lubię szukać bitów, uwielbiam pisać teksty, uważam, że mam do tego jakiś tam talent. Na razie nie planuje, zrobić kawałka, który będzie latał po sieci, ale kto wie, myślę ze jeszcze kiedyś jakiś utwór ujrzy światło dzienne. Ulubiony Polski wykonawca to Szpaku, Bedoes i Białas. A zagraniczny artysta, którego lubię słuchać to Np. Tory Lanez, Wiz Khalifa,Chief Keef.
Dużo się teraz mówi o dużej pracy poza boiskiem z trenerami mentalnymi czy z trenerami odnośnie do przygotowania fizycznego. Często piłkarze trenują poza klubem, jeżeli klub wyrazi zgodę. Czy ty z takiej współpracy korzystasz? I jeżeli tak czy widzisz efekty tej dodatkowej pracy?
Nie pracuje z trenerem mentalnym, a jeśli chodzi o prace z trenerami od przygotowania fizycznego, to po prostu wchodzę w interakcje, z którego trenerem mamy w klubie i czerpie od niego, jeśli chodzi o dodatkową pracę. I oczywiście, że widzę efekty dodatkowej pracy, zawsze to praktykowałem już od najmłodszych lat, ponieważ zawsze musiałem gonić lepszych chłopaków od siebie.
Jeżeli chodzi o twoich trenerów przy twoich wcześniejszych klubach to kogo wspominasz najlepiej a którego najgorzej?
Nie jestem w stanie wskazać jednego trenera, od każdego nauczyłem się czegoś innego tak naprawdę.
Ty już po pierwszym meczu z Zagłębiem. Porażka 1:2. Zagrałeś od 57 minuty. Pierwsze śliwki chyba robaczywki u siebie, bo jakby nie patrzeć w przewidywaniach przedmeczowych byliście faworytem tego spotkania. Co nie zagrało, że jednak drużyna z dolnego śląska wywiozła komplet oczek z Olsztyna? I jakie pierwsze odczucia odnośnie do twojej gry w nowym sezonie? Rezerwy są?
No niestety, taka jest piłka, nie zawsze faworyt wygrywa. Nie chce mówić co nie zagrało, po prostu zagłębie było lepsze i wywiozło komplet punktów. W mojej grze oczywiście, że są rezerwy, był to mój pierwszy mecz na poziomie centralnym, od półtora roku tak naprawdę. Fizycznie czuje się dobrze natomiast, jeśli chodzi o inne aspekty, wiem, że będę wchodził stopniowo na coraz wyższy poziom.
Dziękuję za rozmowę.
Wywiad przeprowadził Maciej Kuska